Te potworne detergenty

Wiele osób z miesiąca na miesiąc coraz bardziej sugeruje się kolorowymi nowinkami do czyszczenia reklamowanymi w TV. Produkty te mają super hiper mega właściwości czyszczące, są też bardzo wyspecjalizowane w obszarze, który czyszczą. Oczywiście, wszystko po to, abyśmy uwierzyli, że bardzo potrzebujemy kolejnego detergentu do naszego domu i wpłynęli na ich sprzedaż. Ale kto wierzy, że kwiatowy zapach konwalii oznacza naturalność i delikatność, ten troszkę się myli. Detergenty to całkiem złożona sprawa. I powinniśmy je ograniczać. Już tłumaczę, dlaczego.

Detergent, czyli?

Czym tak naprawdę są detergenty? Spieszę z odpowiedzią. Otóż detergenty to substancje, które powstały w laboratoriach i są często różnych rodzajów solami albo wodorotlenkami. W przeciwieństwie do substancji organicznych, na bazie cząsteczek węgla, z których składają się organizmy żywe a także zabrudzenia, są substancjami nieorganicznymi. Obniżają napięcie powierzchniowe wody i łączą się z cząsteczkami brudu, rozbijając je na mniejsze i usuwając z powierzchni np. tkaniny. Dlatego są skuteczne, ale także skutecznie zanieczyszczają środowisko.

Detergenty kontra przyroda

Detergenty po skończonym sprzątaniu są przez nas spłukiwane i rurami odpływają do ścieków, a stamtąd do oczyszczalni. Przynajmniej w teorii. W praktyce bardzo często są nimi zanieczyszczone także naturalne zbiorniki wodne, co wpływa bardzo niekorzystnie na tamtejszą florę i faunę. Mówi się, że np. pod wpływem fosforanów zbiornik może zakwitnąć. Co to oznacza? Kiedy znajdą się w zbiorniku wodnym, wówczas przyspieszają namnażanie się glonów tuż przy jego powierzchni. Te z kolej przyrastają w ogromnym tempie, zabierając tlen wszystkim pozostałym organizmom w zbiorniku. Następuje powolne wymieranie całej pozostałej flory i fauny, a tego nie chcemy. Poza tym niektóre, ?ulepszone? składniki mogą być dla zwierząt po prostu toksyczne.

Detergenty kontra my

A jak na nas wpływają detergenty? Po pierwsze możemy dostać alergii na niektóre substancje, po drugie jest to niepotwierdzone, ale środki te także mogą być chorobotwórcze, bo nie występują w naszym organizmie naturalnie a wraz z kontaktem ze skórą ich śladowe ilości przenikają do naszych tkanek. Łatwo wytłumaczyć to na przykład w ten sposób: Na pewno nie chcielibyśmy żeby mleczko do czyszczenia albo płyn do dezynfekcji wpadły nam przypadkowo do oka. Skóra jest nieco mniej wrażliwa, ale to nie znaczy że detergenty są dla niej neutralne. W następnym poście podpowiem wam przepis na zupełny detoks od chemicznych środków czystości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *